Powrót do aktualności

Listopad 2013

dodano 04.11.2013

Rynek akcji

 

Październik okazał się dobrym miesiącem dla inwestorów. Indeks WIG20 w tym czasie zyskał 5,7%, jest to kolejny miesiąc, w którym indeks zyskuje na wartości. Jeszcze lepiej zachowywał się mWIG40, który wzrósł o 6,5%. Jednak liderem wzrostów w minionym miesiącu był indeks małych spółek sWIG80, który bardzo dynamicznie rósł i zakończył miesiąc wzrostem o 12,1%. Tak dobre zachowanie indeksów grupujących akcje małych i średnich spółek, potwierdza pozytywne nastawienie inwestorów do tego segmentu rynku. Wiele akcji małych i średnich spółek dynamicznie zyskuje na wartości od początku roku co jest wynikiem przekonania inwestorów, że gospodarka ponownie wróciła na ścieżkę wzrostu. Inwestorzy prognozują, że poprawiające się warunki ekonomiczne będą miały pozytywny wpływ na osiągane wyniki finansowe przedsiębiorstw.

Warto zwrócić uwagę na istotny wzrost wartość obrotów na giełdzie w Warszawie. W październiku obroty wzrosły o 36,2% rdr i wyniosły 21,8 mld zł, był to drugi pod względem obrotów miesiąc w 2013 roku.

W ostatnim miesiącu mieliśmy do czynienia z dobrym zachowanie kursów akcji banków, które mają istotny udział w głównych indeksach w Warszawie. Negatywnym wyjątkiem w październiku było zachowanie akcji Alior Banku. Spółka ta po konsultacjach z Komisją Nadzoru Finansowego, zdecydowała się zmienić sposób księgowania przychodów z tytuły bancassurance. Bank prognozuje, że zmiana ta obniży wynik netto w 3Q o około 105 mln zł oraz spowoduje spadek kapitałów własnych na koniec ubiegłego roku o około 330 mln zł. Inwestorzy negatywnie zareagowali na ten komunikat co było powodem silnej przeceny kursu.

Spółka Kernel, która wchodzi w skład indeksu WIG20, w październiku opublikowała swój raport za 3Q br., który bardzo negatywnie zaskoczył inwestorów. W reakcji na publikacje słabych wyników akcje spółki w październiku potaniały o ponad 15,8% co jest najgorszym wynikiem spośród wszystkich spółek wchodzących w skład tego indeksu.

Na uwagę w minionym miesiącu spośród dużych spółek zasługują również akcje Telekomunikacji Polskiej. Kurs akcji dynamicznie rósł by zamknąć miesiąc wzrostem o 20,24%. Wynik ten okazał się najlepszym rezultatem spośród wszystkich spółek notowanych w indeksie WIG20. Tak dobre zachowanie kursu wynikało z publikacji dobrego raportu za 3Q, który okazał się dużo lepszy od oczekiwań rynkowych.

W październiku rozpoczął się sezon publikacji wyników za 3Q br. Opublikowane do tej pory raporty w większości pozytywnie zaskakiwały oczekiwania inwestorów. Kulminacja publikacji wyników będzie przypadnie na połowę listopada, wtedy dowiemy się jakie wyniki osiągnęły spółki w minionym kwartale.

W październiku prezydent Barack Obama ogłosił nominacje na stanowisko nowego prezesa FED. Prezydent nominował Janet Yellen. Rynek od pewnego czasu spekulował nad potencjalnym następcą Bena Bernanke. Janet Yellen była jednym z głównych kandydatów do objęcia tego stanowiska. Janet Yellen pochodzi z Nowego Jorku; w strukturach Zarządu Rezerwy Federalnej pracuje od 10 lat. Od 2010 roku pełniła funkcję zastępcy szefa FED. Nowy prezes FED rozpocznie swoją kadencję od lutego przyszłego roku.

 

Rynek długu

 

Październik był ciekawym miesiącem na światowych rynkach długu. Inaczej zachowywał się obligacje krajów rozwiniętych (Niemcy, USA), a inaczej krajów rozwijających się (PIIGS, Polska). Rentowności dziesięcioletnich papierów dłużnych największych gospodarek świata rosły w pierwszej połowie października co było pokłosiem "government shutdown", czyli zamknięcia wielu instytucji państwowych i urzędów w USA ze względu na brak nowego budżetu. Ostatni raz taka sytuacja wydarzyła się w 1995 roku – za rządów Billa Clintona – i wówczas shutdown trwał 28 dni.

Dodatkowo rynek długu rozgrzewany był przez limit zadłużenia Stanów Zjednoczonych (16,7 bln dolarów), który był już prawie w pełni wykorzystany na początku października. Opóźnienia w jego podniesieniu mogły się zakończyć niewypłacalnością USA, co mogło nastąpić już 17 października (wówczas według wyliczeń ekonomistów miało zabraknąć pieniędzy na bieżącą obsługę zadłużenia). Inwestorzy w obawie o taki scenariusz wyprzedawali nie tylko dług amerykański, ale również niemiecki, co skutkowało wzrostem rentowności odpowiednio z 2,60% do 2,75% i 1,80% do 1,90%.

W połowie października na rynek zaczęły spływać informację, że Demokraci i Republikanie są blisko wypracowania wspólnego stanowiska co pozwoli amerykańskiej gospodarce się dalej zadłużać a urzędy wrócą do pracy. W nocy z 16 na 17 października najpierw senat a później Izba Reprezentantów przegłosowała porozumienie w sprawie budżetu i podwyższenia ustawowego limitu zadłużenia co pozwoliło rynkom odetchnąć z ulgą. Inwestorzy zaczęli znowu skupować amerykańskie i niemiecki papiery dłużne zbijając ich rentowności, a widmo pierwszego w historii bankructwa USA odsunęło się w czasie – przynajmniej do przełomu stycznia/lutego 2014 gdyż wówczas ponownie Demokraci i Republikanie usiądą do stołu aby dalej negocjować budżet i limit zadłużenia.

Zgoła odmiennie zachowywały się obligacje krajów południa Europy i Polski. Nie było tutaj widać większej nerwowości inwestorów w związku z "government shutdown", a wręcz przeciwnie – inwestorzy cały czas kupowali obligacje zbijając ich rentowności (Polski i Włoch z 4,40% do 4,10%; Hiszpanii z 4,30% do 4,00% a Grecji z 9,00% do 7,80%). Wydaje się, że za takim zachowaniem inwestorów mogła stać tylko jedna przesłanka – im gorzej w USA tym lepiej, tzn. FED będzie dłużej pompował pieniądze w gospodarkę (mimo, iż sugerował wcześniej możliwość jego ograniczenia). I trudno się z tym nie zgodzić, gdyż każdy tydzień shutdown'u oznacza utratę 0,15 proc. rocznego PKB. Wydaje się, że obecnie inwestorzy będą starać się wyprzedzić ruch Europejskiego Banku Centralnego – pojawiają się coraz większe naciski/oczekiwania na obniżkę kosztu pieniądza o 25 punktów bazowych i/lub kolejną transzę taniego pieniądza, tzw. LTRO II. Jednak na razie to tylko spekulacje stąd inwestorzy uważnie będą się wsłuchiwać w wypowiedzi przedstawicieli EBC doszukując się w nich wskazówek.

 

Surowce

 

Główne metale, zarówno przemysłowe jak i szlachetne pozostają w niełasce inwestorów. Wspomniane już zamieszanie z amerykańskim limitem zadłużenia i budżetem było idealną okazją do wzrostu cen złota, jako bezpiecznego aktywa. Jednak wraz z narastającą niepewnością notowania kruszcu były coraz niżej, co zapewne mogło wprawić w osłupienie większość uczestników rynku. Argumentem przemawiającym za słabością tego rynku przemawia obecnie niewielkie zagrożenie inflacją w USA i Strefie Euro, jak również „atrakcyjne” zachowanie indeksów giełdowych i długu. Patrząc jednak na skalę dodruku pieniądza w USA, Japonii czy Anglii oraz luźną politykę monetarną największych gospodarek aż trudno oprzeć się wrażeniu, że prędzej czy później złoto wróci do łask. Jednak na razie inwestorzy wolą rynki napędzane tanim pieniądzem.

Większego zainteresowania inwestorów nie widać również na rynku miedzi, która od ponad 3 miesięcy porusza się w wąskim przedziale 7,000-7,400 USD/tonę. Nie pomogły ani dobre dane o wzroście PKB z Chin (3Q’13 +7,8% r/r) ani rekordy import tego surowca do Państwa Środka (we wrześniu wyniósł 458 tys. ton – najwięcej od marca 2012.) ani raport The International Copper Study Group o trzecim pod rząd miesiącu deficytu miedzi na światowych rynkach. Przy tak pozytywnej mieszance danych, ceny miedzi przynajmniej krótkoterminowo powinny wzrosnąć. Brak pozytywnej reakcji na pozytywne dane pokazuje słabość tego rynku a inwestorzy w głowach mają zapewne spodziewaną nadwyżkę zarówno w tym, jak i w przyszłym roku ze względu na znaczącą podaż. Tym samym niechęć inwestorów do czerwonego kruszcu może utrzymać się jeszcze przez pewien czas, aż pełnego powrotu głównego konsumenta – Chin – na dynamiczniejszą ścieżkę wzrostu.

 

Zespół Inwestycyjny Departamentu Zarządzania Aktywami

Dom Maklerski ALFA Zarządzanie Aktywami S.A.

Listopad 2013 r.

 

Niniejszy dokument jest jedynie materiałem informacyjnym do użytku odbiorcy. Nie powinien być on w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna ani jako inna podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Skorzystanie z niniejszego materiału jako podstawy bądź przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje, a Dom Maklerski ALFA Zarządzanie Aktywami S.A. nie ponosi żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są jedynie wyrazem najlepszej wiedzy i opinii autorów na dzień publikacji i mogą ulegać zmianie bez zapowiedzi. W takim przypadku Dom Maklerski ALFA Zarządzanie Aktywami S.A. nie ma obowiązku aktualizacji tego materiału. Organem nadzoru nad Domem Maklerskim ALFA Zarządzanie Aktywami jest KNF. DOM MAKLERSKI ALFA ZARZĄDZANIE AKTYWAMI S.A. ul. Złota 59, 00-120 Warszawa tel. +48 22 222 35 25, fax. +48 22 222 35 26, sekretariat@dmalfa.pl, www.dmalfa.pl

Powrót do aktualności